Etap ten jest dodatkowy i trochę kontrowersyjny, o czym pisałam
tutaj. Zdecydowałam się pokazać córce, że jedne i drugie litery brzmią tak samo, choć ich znak graficzny się różni. Zuzia sama próbowała dopasować litery. Problem pojawił się z samogłoską "e", "u" oraz "y".