
Pierwszą część tego wpisu, czyli jak zrobić kwiatki do nawlekania, odnajdziecie tutaj. Ozdoby są z masy solnej. Zuzia ćwiczyła nawlekanie, odmierzanie, cięcie nożyczkami i wieszanie, a ja wiązałam supełki :-) Wykorzystałyśmy nasze drzewko, które stoi w pokoju. Możecie też użyć świeżych gałązek, włożyć do wazonu i je udekorować :-).
Potrzebujemy:
- drzewko/gałązki
- ozdoby (u nas kwiatki, jajka i kurczaczki)
- sznurek
- nożyczki
Kawałek odmierzonego sznurka przykładałyśmy wspólnie do tego długiego i Zuzia przecinała w odpowiednim miejscu, tak aby sznurki były równe. Powtarzałyśmy czynność do momentu uzyskania odpowiedniej ilości kawałków :)
Jakie dekoracje świąteczne robiliście? A może dopiero zamierzacie robić?
An.:)
Etykiety: inspiracje, okolicznościowe, Wielkanoc, wiosna