
Kolory, którymi już się bawiłyśmy:
Dzisiaj było fioletowo. Ostatnio na facebooku prosiłam Was o podpowiedź jaki kolor będzie odpowiedni na marzec . Miałam ogromny problem, zielony, żółty... a może szary... ale żadnego z nich nie byłam pewna, nie przekonywał mnie ;) Kilka dni temu pomyślałam o fioletowych krokusach! Tak! To jest to! :-) "Poznaję kolor fioletowy".
Potrzebujemy:
- duże pudło (miska) - polecam przezroczyste
- czerwona fasola (niby czerwona, ale jakoś w kolorystykę bordowo-fioletową mi się wpisywała:)) - może macie inny pomysł na fioletowy składnik?
- miseczki, łyżka, czerpak
- piankowe jajo, brokat w pisaku
- pompony
- zdjęcie krokusa, małe ilustracje krokusów
- spinacze z motywem (u nas motyl)
Takie pudło z zwartością dostała Zuzia. To znaczy nie całkiem. Ilustracje były pod fasolą :)
Pierwsze co, córcia zapytała co to jest podnosząc fasolkę do góry.
Potem sięgnęła po brokat... Podsunęłam Jej piankowe jajo, wpisując się powoli w klimat świąteczny.
Reszta należała do Zuzi. Ćwiczenia w przesypywaniu, przekładaniu.
Odnalezione obrazki!
Posegregowałyśmy je w grupy.
Na krokusy przyleciały motyle. Otwieranie i zamykanie klamerek do bielizny to dość trudna praca dla małych paluszków. Trzeba sporej siły. Możliwe, że na początku będziecie musieli poszukać "lżej" chodzących spinaczy.
Ostatecznie brokat wygrał ;)
Może jakaś figura płaska? Wzór, motyw? Czemu nie. Dzieci na pewno coś wymyślą ;)
An.
Etykiety: inspiracje, kolory, motoryka mała, pudełko sensoryczne, wiosna, zabawy sensoryczne