Dzisiaj kolejny banał, efektowny banał. Doświadczenie, tak zwana zabawa badawcza, wzmacnianie mięśni rąk i palcy, koordynacja wzrokowo-ruchowa, efekty świetlne, dotykowe, element pedagogiki Montessori i wiele innych zalet :-)
Podobną zabawę już przerabialiśmy zabawa z hydrożelowymi kulkami - zabawa sensoryczno-badawcza. Wczoraj Zuzia poprosiła o koszyczek, w którym są różne bibelotki, ponieważ lubi go przeglądać i znalazła w nim hydrożelowe kulki...i... przypomniała sobie! Od razu zaczęła szukać nożyczek ;)
Potrzebujemy:
kulki hydrożelowe / kulki do nawadniania (do kupienia w kwiaciarni), miskę i wodę
po 6-8h: miseczki, łyżeczki, większe pojemniki oraz sitko
Możecie kupić kolorwe kulki, ale polecam równiez przezroczyste, bo daję niesamowite połączenie z wodą! Przypomnę, że kulki są nietoksyczne, ale nie są też jadalne.
Zalać opakowanie kuleczek 1l wody.
Po 6-8h (u nas na następny dzień) dolałam ciut wody i taki efekt. Czy Wy tam coś widzicie? :-)
Tadaaam! :) Zaskoczenie!
Zmieniliśmy z ciekawości naczynie na szklane... I chyba takie polecam :)
W tym momencie Zuzia wstała i poszła do kuchni... Wiecie po co poszła? Ja już wiedziałam :) To nie jest nasze pierwsze spotkanie z hydrożelowymi kuleczkami.
Czosnku nie daje rady przecisnąć...
A jak sprawa ma się z kuleczkami?
Doskonałe wzmocnienie mięśni małych rączek!
Właśnie poznaliście nową masę: hydrożel :)
Spójrzcie na efekt!
Tak niewiele potrzeba do pełni szczęścia i odrobiny wolnego czasu ;) Spróbujecie?