Zima... nie możecie wyjść z domu? A może po prostu nie ma śniegu, a macie ochotę na szczyptę szaleństwa? My pomimo, że śnieg za oknem mamy, wyjść też mogłyśmy to pomyślałam, że pokażę Zuzi alternatywę dla naszego przyjaciela bałwana zza okna :-)
Zabawa jest naprawdę brudząca o czym przekonacie się sami, jeżeli tylko obejrzyjcie nasze zdjęcia dalej:) Zwłaszcza w naszym wykonaniu! Jeżeli macie opory możecie dziecko z masą włożyć do wanny/wanienki albo poczekać na lato ;) Sposobem jest też wyłożenie pokoju ceratą lub folią malarską.
Potrzebujemy:
mąka ziemniaczana (u nas 3 szklanki)
pianka do golenia (taka aby zapach Wam odpowiadał)
Nie wiem do końca jakich proporcji użyłyśmy. Dałam 3 szklanki mąki, a pianki wciskałyśmy i dodawałyśmy stopniowo ciągle ugniatając - do momentu aż z masy udało się ulepić kulki.
Zyskały też stopy... duuuużo doznań sensorycznych!:)
Na filmie możecie zobaczyć konsystencję masy śniegowej :)
Z domowych mas całkiem niedawno robiłyśmy piasek księżycowy. Pamiętacie? Piasek swobodnie leży w odkrytym pudełku do dzisiaj (choć powoli przydałaby się zmiana;) i nie zmienił konsystencji. Domowy śnieg również w odkrytym pudełku, po nocy leżakowania był "mączysty". Aby nadawał się do zabawy musiałam dodać pianki do golenia.
Z jakich przepisów na masy domowe DIY jeszcze korzystacie?