Dalej bawimy się wodą, przelewamy i przy pomocy pipety transferujemy do miseczek. Pojawił się już temat Przelewanie wody - życie praktyczne ale to nadal nie koniec:-) Z doświadczenia mogę powiedzieć, że kolorowa woda może być bardzo fajnym rozwiązaniem na początku przygody z przelewaniem, ponieważ... ją widać! Minus jest taki, że barwiona bibułą woda raczej nie nadaje się do spożycia, a tym najmłodszym może być trudno to wytłumaczyć. Zawsze możecie użyć barwników spożywczych lub po prostu soku.
Ćwiczenie bardzo proste do przygotowania, a przynosi szereg korzyści. Wzmacnia mięśnie przedramienia, nadgarstka, palców, daje poczucie samodzielności i wiary we własne siły, uczy sprzątania po sobie. Dodatkowym walorem jest zabarwianie wody oraz zauważenie związku przyczynowo-skutkowego. Pomysł na zabawę przyszedł po tym poście, gdzie było dużo zainteresowanie kolorową wodą i pipetką.
Potrzebujemy:
ciepła/gorąca woda
bibuła
miseczki (najlepiej białe lub przezroczyste)
pipeta
dzbanuszek
tacka
ściereczka dla dziecka
Barwnik
Zalewanie dobrze ciepłą wodą bibuły. Bibułę odcisnąć i wyciągnąć.
Przelewanie
Jedynie przy barwieniu bibuły pomogłam Zuzi, reszta to improwizacja z dostępnymi rzeczami na tacy :-)