Ostatnie malowanie na szybie bardzo spodobało się Zuzi. Gdy dzisiaj zobaczyła na blacie piankę do golenia zaczęła wołać, że chce malować "tam na oknie". A że pianki nie było, musieliśmy sobie jakoś poradzić :) Dlaczego sztaluga? Zobaczcie niżej.
Potrzebujemy:
- karton
- taśmę
- farby
- pędzel
- kubek z wodą
KROK I
Naklejamy karton na okno za pomocą taśmy klejącej. Okno robi nam za sztalugę. Dosłownie :) Po raz kolejny powiem, jakie to dobre i rozwijające jest malowanie na dużych powierzchniach. Tak banalne, a trudno czasem wpaść na taki pomysł.
KROK II
Podsuwamy farby, wodę i pędzel :-)
Możemy pokusić się o jakiś rysunek do kolorowania, gdy dziecko będzie miało ochotę. U nas bardzo spontanicznie i na szybko powstał Mikołaj ze względu na jutrzejsze święto - 6 grudnia.
A na koniec powstały jeszcze mikołajkowe postacie ;)
Malujcie z dziećmi? Kto nie, to zachęcam! Nawet bez talentu :) Tutaj liczy się przede wszystkim zaangażowanie, radość i wspólnie spędzony czas.
An.
Etykiety: inspiracje, zima